środa, 30 maja 2012

53. Włochy - przepiękny Watykan

Kolejna kartka przyszła z Włoch a przedstawia Watykan. Pocztówki z Watykanu to chyba jedyne pocztówki, które nie sprawią zawodu wysłane z innego kraju  (czyli z Włoch). Czy w samym Watykanie są jacyś postcrossingowcy? Warto sprawdzić:D

1,053 km, 5 dni i mogę cieszyć się bazyliką:)
Sprawdziłam: Watykan nie ma żadnych postcrossingowców.

52. Belgia - zjawiskowy ratusz

W poniedziałek powitały mnie 3 nowe kartki. One zawsze przychodzą tak falowo. Czasami można czekać 2 tygodnie przy pustej skrzynce by otrzymać nagle plik kartek.
I tym razem naprawdę przyszły cudeńka. Pierwszą wyciągniętą przeze mnie pocztówką była kartka z Belgii:)

(1,064 km) 4 dni i ratusz już w moim pudełku!
Belgia i sama Bruksela była pierwszym krajem, jaki kiedykolwiek odwiedziłam. Pamiętam, że byłam wręcz oczarowana Brukselą, a przedstawiony na zdjęciu ratusz był po prostu nie do opisana!
Owa budowla jest dla wielu inspiracją: Austriacki architekt Friedrich Schmidt czerpał je przy budowie położonego przy Ringu ratusza w Wiedniu, a Georg von Hauberrisser z Monachium budując Nowy Ratusz.

czwartek, 24 maja 2012

51.Szwajcaria - polodowcowa wygrana


Ostatnio przyszła pierwsza Szwajcaria:) I to nie byle jaka, bo wygrana w loterii na forum postcrossingu!
Pocztówka przedstawia burzę nad jeziorem Maggiore.

3 dni! Przyszło piorunem:)
Treść miła. Chyba wydaje mi się taka, ponieważ jest po francusku i się ucieszyłam, że wszystko rozumiem.
Szwajcaria ma 4 języki urzędowe, ci to dopiero muszą mieć łeb do języków!:)
Jak tyle języków, to też dużo nazw. I to polodowcowe jezioro można nazwać (wł.) Lago Maggiore lub Lago Verbano, (fr.) Lac Majeur, (niem.) Langensee:)

środa, 16 maja 2012

50.Rosja - moskiewski jubileusz

Dziś "wybiła" mi 50 kartka. To mały krok dla poczty, ale wielki krok mojego postcrossingowania! A co to dziś przyszło? Nic oryginalnego - Rosja. Ale ładna Rosja:)

20 dni i przebyte 1,401 km
Pocztówka przedstawia bardzo urodziwą Cerkiew Chrystusa Zbawiciela w Moskwie. Bardzo chciałabym ją kiedyś zobaczyć. Jeśli kiedykolwiek trafię do Moskwy, to koniecznie będę musiała ją odwiedzić.
Budowla ta jest największą cerkwią prawosławną na świecie. Może pomieścić nawet 10000 wiernych.
Ładne i imponujące:)

wtorek, 15 maja 2012

49.Hongkong - kartka nieco dziwna

Wczoraj przyszła kartka z Hong Kongu. Naprawdę zastanawiająca. Zdjęcie dość niewyraźne, jakby robione jakimś starym analogiem. Faktura jakby... "tekturzana". Nic wskazującego na dany kraj, jedyną wskazówką był stempel przybity z przodu pocztówki. Nawet po zarejestrowaniu zaczęłam zastanawiać się, czy jest to pocztówka. Znalazłam adres wydawcy i rzeczywiście - kartka pocztowa jak się patrzy.
Oto i ona:

8,509 km i nawet taki niewyraźny pan dojdzie do Polski w 11 dni.
Nie wiem co mam o niej myśleć, ciężko więc jest mi znaleźć jakąś adekwatną ciekawostkę do tego posta.

Tak więc może coś o Hongkongu. Jest to jedyne miasto na świecie, które może pochwalić się dwupiętrowymi tramwajami:)

48. Australia - cuda natury

Zazwyczaj w weekend nie zaglądam do skrzynki, bo listonosz nie chodzi w weekendy. Ale czasami odruchowo spojrzę za jakąś przesyłką. I co? W niedzielę kartka! Weekendowa niespodzianka. Jak to się stało, nie wiem do teraz.
A przywędrowała do mnie prześliczna pocztówka ze swapu z Australią.

21 dni i kartka już u mnie:)
Strasznie chciałabym odwiedzić ten kraj i to chyba właśnie ze względu na tą niesamowitą faunę. Chcę zobaczyć kangura na wolności! Może kiedyś uda mi się tam zawędrować:)

Na kartce również znajduje się dziobak. Tego ssaka odkryto na końcu XVIII wieku, a europejscy uczeni sądzili, że mają do czynienia z dobrze spreparowanym oszustwem. Bo kto to widział jajorodnego ssaka z dziobem?:D

czwartek, 10 maja 2012

47.Brazylia - moja pierwsza TYC

Gdy wyciągnęłam kartkę z pingwinem, nie spodziewałam się, że jest to kartka z Brazylii:) Jak widać, wszystko może zaskoczyć.

14 przysłane ekonomem. I nawet pingwin doleci!:)
Jest to moja pierwsza Thank You Card. Chociaż obrazek zdaje się być absurdalny, to dołączony po drugiej stronie wierszyk bije go na głowę:

Lindaura puxou meu cabelo.
Lindaura pociągnęła moje włosy
Depois me xingou de camelo
Po czym nazwała mnie wielbłądem
E mais: essa bela
Co więcej: ta piękna
Chutou-me a canela,
Kopnęła mnie w nogę (cynamon?:D)
Mandando: - Vai enxugar gelo!
Mówiąc: - idź wysusz lód!

Nie ręczę, nigdy nie uczyłam się portugalskiego. Ale ciekawe, prawda?