czwartek, 19 lipca 2012

62. Litwa - przepiękny widoczek.


Następna zdobycz przywędrowała z Litwy. Przedstawia tak piękny krajobraz, że musiałam się dobrą chwilę zastanawiać, czy jest to zdjęcie czy może obraz!
A oto i ona:
2 dni, 662km - cudny wynik!
Wiadomość była również bardzo miła:) Poznałam dwa tamtejsze przysłowia:

*A silent pig digs the deepest root - chyba przeciwieństwo naszej muczącej krowy co mało mleka daje:)
*Not all that glitters is gold - tak jak u nas:)

61. Rosja - zebra i tyle.

Kolejna pocztówka przywędrowała z Rosji. Kartka przedstawia prześliczną zebrę!:)
        Niestety nic więcej nie potrafię powiedzieć, bo to już moja druga pocztówka z Rosji z samym "hello".

38 dni, 1,401 km - jak na Rosję to nieźle!
  A po Rosyjsku zebra to Зебра

60. USA -Michigan: prawdziwie amerykańska koperta

Gdy parę tygodni temu sprawdzałam pocztę, byłam pod dużym wrażeniem. Ktoś wysłał mi list! A koperta podobała mi się bardzo. Stwierdziłam, że wygląda bardzo amerykańsko, nie wiem czemu:


9 dni, 7,212 km
A w środku niespodzianka. Zapisana kartka i list opowiadający o nadawcy, o mieście Saginaw, o  Michigan (z przedstawieniem całej historii tego stanu!)... no cóż, takie przesyłki nie zdarzają się często:)

Nazwa stanu Michigan pochodzi Nazwa pochodzi od jeziora Michigan, a tu od słowa misshikama (wielkie jezioro) z języka odżibwe.

59. Rumunia - zupełnie nierumunskie widoki!


Dwa tygodnie temu dostałam moją pierwszą Rumunię! Nie wiem czy jest to bardzo popularny kraj jeśli chodzi o postcrossing, ale bardzo się ucieszyłam z nowego państwa w mojej kolekcji:)
7 dni, 860 km - chyba dobrze!
Kartka bardzo ładna i kompletnie nie kojarzy mi się z Rumunią. Kraj ten postrzegam raczej jako zbiorowisko zamków, mrocznych tajemnic, lasów... a tu taka słodka niespodzianka:)

A ciekawostka? Z zajęć pamiętam, że Rumunia należy do Międzynarodowej Organizacji Frankofonii.

poniedziałek, 9 lipca 2012

58. Holandia - szalone multi

Kartka przyszła z Holandii i jest najzwyklejszym na świecie multiview, jakie można znaleźć chyba na każdej poczcie w Europie.
867 km i 6 dni... standardzik:)
Mnóstwo takich pocztówek krąży po świecie, a mnie zawsze zadziwia to, że ludzie produkują mnóstwo takich "potworków". To nie jest coś co lubię, pocztówka nie grzeszy urodą, ale jednak nie mogę sobie odmówić uśmiechu kiedy patrzę na takie multi. 

A jak ktoś twierdzi, że multiview były pierwszymi pocztówkami to grubo się myli! Jedną z pierwszych pocztówek jest kartka przedstawiająca artylerzystę - księgarz August Schwartz nadrukował w narożu strony adresowej karty korespondencyjnej ilustrację w 1870 roku.

57. Niemcy - niezły kawałek sztuki


Kolejna pocztówka przybyła z Niemiec. I jest dla mnie ciekawa pod paroma względami. Ciekawa, fajna, intrygująca, miła..ciężko to określić. Na razie sama pocztówka:
573 km, 6 dni i motyle przyleciały do mojej skrzynki:)
 Jest to dzieło autorstwa Salvadora Dali. Pewnego czasu interesowałam się jego dziełami, ale teraz nad wszystko inne miłuję secesję. Pocztówka zapisana jest po francusku i to pismem łudząco podobnym do pisma mojej przyjaciółki. Jak to zobaczyłam, to się wręcz nadziwić nie mogłam:)

Salvador Dali tak naprawdę nazywał się:
             Salvador Domènec Felip Jacint Dalí i Domènech, marquès de Dalí de Púbol

56. Ukraina - zamkowa kraina


Miesiąc temu przyszła pocztówka z Ukrainy. Czy ładna, czy brzydka - ciężko ocenić:) Od koszmarków jej daleko:)

13 dni z Ukrainy, 323 km...nie jest tak źle!

Nadawczyni pisze, że Ukraina jest bogata w zamki. Nigdy tak o Ukrainie nie myślałam, ale może warto to sprawdzić?
A budowla z pocztówki to Zamek Palanka