czwartek, 19 lipca 2012

69. Rosja - Nu pogodi!


Kolejna pocztówka z serii "Wilk i zając" zawitała ostatnio do mojej skrzynki. Naprawdę umiłowałam sobie wszystkie te bajkowe pocztówki. Duże dziecko, cóż zrobić!

1,867 km, 16 dni (z Rosji!)

Naprawdę fajna pocztówka. Zgodna z preferencjami, ładna, z przemiłą wiadomością i jeszcze doszła z Rosji w 16 dni. Nic, tylko zazdrościć!:)

Ciekawostka! W bajce "Wilk i Zając" można doszukać się kryptoreklam firmy Nokia. W odcinku 17 ("Na wyspie") banda zająców-kanibali ogląda bajkę "Wilk i Zając" w telewizorze firmy Nokia, a w odcinku 18 ("W supermarkecie") Wilk wsiada z Zającem do sportowego samochodu wyposażonego w radio Nokia.

68. Holandia - piękny Amsterdam.

Za niedługo będzie moja pierwsza setka na postcarossingu! Swoją drogą ciekawe z jakiego kraju przyjdzie wtedy pocztówka:)
Moja kolejna kartka z Holandii to przepiękny Amsterdam. Stwierdziłam nawet ostatnio, że  w najbliższym czasie po prostu muszę tam się wybrać i basta! To miasto musi mieć niepowtarzalny urok, jestem o tym przekonana.

699 km, 11 dni
Dzięki swoim licznym kanałom Amsterdam nazywany jest często Wenecją Północy:)

67. Japonia - przyczajona owca.


Jeszcze nie zdarzyło mi się niestety otrzymać z Japonii pocztówki-perełki traktującej o kulturze, historii czy zwyczajach tego niesamowitego kraju. Ale pocztówka którą tym razem dostałam wydaje się bardzo miła:)
Przesłodka owca przywędrowała do mnie w 9 dni, pokonując tym samym 8,805 km.
 Niestety do głowy nie przychodzi mi żadna ciekawostka. Z googli dowiedziałam się jedynie, że owce występują chyba prawie wszędzie na świecie a gatunków jest tyle, że nawet nie potrafię tego zliczyć.

Już wiem! Australia! Australia to kraj, gdzie żyje więcej owiec niż ludzi: owce: 94,5 mln, ludzie: 20 mln:)

66. Finlandia - cudne, cudne muminki!

Z Finlandii przyszło kolejne cudeńko. Muminki! Podoba mi się niesamowicie. Jestem zachwycona tym bardziej, że rysunek zbliżony jest do ilustracji książkowych:)

4 dni, 1,561 km
 Właśnie doczytałam się, że w Tampere, trzecim co do wielkości fińskim mieście, mieści się Muzeum „Dolina Muminków”. Muszę dopisać kolejne miasto do mojej listy 'must see'!



65. Niemcy - radosna zakonnica

Kolejna kartka z Niemiec dająca dużo radości. Chociaż to nasi "sąsiedzi", więc dostawanie od nich kartek nie daje wielu emocji i radości z egzotyki, to jednak ja zawsze jestem bardzo zadowolona. Wydaje mi się, że oni muszą tam mieć niesamowity wybór pocztówek. Pocztówkowy raj!:D

696 km i zakonnica przyjechała do mnie w 5 dni!:)

Kartka daje radość i również o szczęściu traktuje:
Szczęście to żyć, jakby miał to być ostatni dzień naszego życia i szczęście to być kimś niepowtarzalnym.

64. Indie - trochę zepsuta (ale piękna!) niespodzianka

Ostatnio przybyła też przepiękna kartka z  Indii. Gdyby przyszła do mnie w lutym to patrzyłabym na nią godzinami i marzyłabym jedynie, żeby znaleźć się właśnie tam, o koło tej palmy!

6,714 km - jak na taki dystans 8 dni to nic!:D
A teraz dlaczego zepsuta? Ponieważ nadawczyni gdy tylko mnie wylosowała napisała do mnie wiadomość. I że bardzo się cieszy że mnie wylosowała, i że już wysyła kartkę.
Byłam tak zdziwiona, że na początku kompletnie nie połapałam się o co chodzi. Ale mimo wszystko mogę cieszyć się z tej pocztówki, bo jest naprawdę przepiękna! (czego zdjęcie niestety nie oddaje)

To może coś o językach tym razem: językiem oficjalnym w Indiach jest hindi. Język angielski pełni rolę języka pomocniczego, łącznikowego. Ponadto jest 21 języków konstytucyjnych, dopuszczanych jako języki wykładowe i urzędowe w określonych stanach assamski, bengali, bodo, dogri, gudźarati, kannada, kaśmiri, konkani, maithili, malajalam, manipuri, marathi, orija, pendżabski, nepali, santali, sindhi, sanskryt, język tamilski, telugu, urdu.

63. Francja - Alzacja!


Przyszła ostatnio kolejna kartka od Francuza z którym koresponduję. To są jedyne francuskie kartki, które do mnie przychodzą. Chyba nigdy nie wylosowałam nikogo z Francji, mi też kartka przez postcrossing z tego kraju nie przyszła. A szkoda - chciałabym sobie popisać po Francusku.
Ale to samo jest z Wielką Brytanią - mam malutkiego fioła na jej punkcie i jeszcze nic!
No cóż, poczekamy zobaczymy.

Kompletnie nie mam pojęcia ile podróżowała kartka, bo odpadł znaczek.
Ale zazwyczaj 3 dni, więc tego się będę trzymać:)



Jak tak dalej pójdzie, to chyba zdobędę wszystkie 22 regiony francuskie! Każda kartka jest z innego, chyba nawet będę to oznaczać:) Tym razem Alzacja.

W Alzacji oprócz języka Francuskiego panuje tzw. dialekt alemański. Wynika to z sąsiedztwa tego regionu z Niemcami. Podobno niektórzy ludzie mówią tam tak dziwnie, że i Francuz i Niemiec mieliby niemałe problemy ze zrozumieniem przekazu:D