Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tag. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tag. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 września 2012

87. Wielka Brytania - pierwsza wymiana!

No i znowu poszalałam z tagowaniem na nieoficjalnym forum. Jakaż była moja radość, gdy zatagował mnie pan z Wielkiej Brytanii! Bardzo lubię ten kraj, mentalność Anglików, moim marzeniem (najbliższym spełnienia ze wszystkich moich marzeń) jest zobaczyć Londyn. Więc gdy tylko dostałam przesyłkę, zabrałam się do rozpakowywania.

tak pięknie opakowane, aż szkoda rozrywać!

a oto co przyszło!:)
Piękne te rzeczy, mama nadzieję że w niedalekiej przyszłości będę mogła osobiście się w podobne zaopatrzyć:)
Kiedyś przeczytałam, że naklejenie znaczka pocztowego z wizerunkiem królowej do góry nogami uważane jest za zdradę. Nie wiem ile w tym prawdy, ale nadawca takiej zdrady się nie dopuścił:)

czwartek, 12 kwietnia 2012

33. Holandia - bezpocztówkowa przesyłka *tag*

Ponad 2 tygodnie bez żadnej kartki. Zaczęłam się już zastanawiać, czy czymś uraziłam listonosza, czy poczta mnie nie lubi, czy komuś się zbytnio spodobały moje kartki... wszystko wolałam zwalić na ruch przedświąteczny. Wczoraj pełna nadziei zaglądam do skrzynki i jest! Kopercisko!

Duuuuże i ładne:)
Czasami lubię pobawić się w tagi, w których uczestnicy wysyłają różne małe rzeczy ze swojego kraju. Zawsze proszę, żeby wśród tych rzeczy była pocztówka. Tym razem nie było:(
Mimo to, otrzymane drobiazgi są niesamowite: dwie małe flagi, holenderski cukierek, czekoladka i herbata o smaku pianek marshmallows (boję się spróbować:D)

Herbatka nadal czeka na swoją kolej

Nie wiem czy przesyłkę liczyć pod postcrossing. Nie wiedziałam, czy zaliczać ją tutaj na blogu. W końcu nie było pocztówki. Ale i tak sprawiła mi dużo radości.
Włos mi się na chwilę zjeżył na głowie, gdy zobaczyłam, że koperta jest naderwana a na niej widnieje pieczątka informująca o ouszkodzeniu. Na szczeście niczego nie brakowało:)



czwartek, 22 marca 2012

32. Brazylia - Belo Horizonte *tag*

Obiecałam już sobie, że nie będę bawić się w wymianę nieoficjalną (nie wyrobiłabym na znaczki), ale gdy zobaczyłam przed sobą możliwość przygarnięcia kartki z Ameryki Południowej to nie mogłam się powstrzymać. Tak więc jest, Brazylia!

Stempel wskazuje na to, że kartka przybyła do mnie po 15 dniach. Myślałam, że będę czekać znacznie dłużej:)

Kartka - napisana po portugalsku - przedstawia park w Belo Horizonte. Miasto to jest głównym ośrodkiem gospodarczo-kulturowym Brazylii. Znajdują się tu dwa uniwersytety (piękne miejsce na studia, czyż nie?).

Działa tu także polski konsulat honorowy.

piątek, 2 marca 2012

21. Rosja / 22. Białoruś - niepocztówkowe tagi *tag*

Dziś trochę inaczej, ale jakże pozytywnie:)
Jakiś czas temu na wzięłam udział w dwóch tagach, które obejmowały inne niespodzianki niż pocztówki. Dziś przyszły koperty:) Jedna z Rosji - w odpowiedzi na "Suprise tag", druga z Białorusi - wymiana magnesików:)

Jakie to fajne trzymać dwie duże koperty, domyślając się tylko co może być w środku:)
Różowa - Białoruś
Biała - Rosja
I oto wnętrze"paczuszki" z Rosji (suprise tag)

 Co przyszło w białej kopercie? Rosyjska herbata, disneyowski banknot z "cyrylicowym" Alladynem, serduszko z tekstem o przyjaźni, przecudowna kartka z kotami i coś co podoba mi się najbardziej: rosyjskie naklejki z Pocahontas, czy jak kto woli z Покахонтас :) Strasznie lubię bajki Disneya, a Pocahontas to jedna z najulubieńszych. I nie powiem, cudownie to wyglada w takim wydaniu:)

Różowa koperta. Magnes z Mińska i miła wiadomość po angielsku / rosyjsku

Chociaż to nietypowa wymiana w ramach postcrossingu, to daje strasznie dużo frajdy!

Tak mnie jakoś natchnęło na rosyjski, a że jest on w planach moich 5 języków które muszę poznać (właściwie było blisko, minęłam się z rosjoznawstwem o krok. Ale nadrobię!) to polecam utwór z Anastazji.

 

Historia w tamtejszych klimatach, strasznie sentymentalna, no i język piękny.

czwartek, 1 marca 2012

20. Rosja - jabłkowe wspomnienia *tag*

Wczoraj dopięłam magicznej 20:)
Parę osób zainteresowałam postcrossingiem i są w trakcie wysyłania swoich pierwszych kartek *pozdrawiam!* Cieszę się, że zaraziłam niektórych tym świetnym hobby (będę się miała przed kim chwalić kartkami }:]).
Niby 20 kartek to nie dużo, ale i tak myślę że poszło mi całkiem sprawnie. 45 dni - 20 kartek, nie obijamy się!
A co to przyszło? Kolejna Rosja z question-tagów.

Kartka była w moich rękach po 12 dniach od wysłania.
Zapytałam na forum o skojarzenia z Polską. Do odpowiedzi wyrwał się Pylus. Oto co napisał:|
"Kiedy myślę o Polsce, przypomina mi się dużo jabłek i przepyszny cydr jabłkowy"
To niesamowite, że ludzie z innych państw mają tak miłe i nieco zaskakujące skojarzenia z naszym krajem:)

sobota, 25 lutego 2012

17. Włochy - mi piace *tag*

Wczoraj przyszła pierwsza kartka z Włoch. Cieszę się bo język Włoski zaczął mi się podobać odkąd trafiłam na filologiczną ścieżkę. Niestety jest to miłość platoniczna i moja znajomość tego języka ogranicza się tylko do bonjorno, "strady", cinquecento i wszystkiego co związane jest z włoskim jedzeniem (które uwielbiam). A że tegorocznym kierunkiem na wakacje jest właśnie bella Italia, to tym bardziej się cieszę, że dostałam kartkę z Włoch. Po włosku!:D

Według stępla kartka dotarła do mnie po 2 dniach od wysłania. Jak na włoską pocztę z problemami to wręcz niebywałe!:)
Kartka przybyła z Rzymu, a przedstawia Castel Gandolfo – miasto i gminę położoną w środkowych Włoszech. Przypuszcza się, że miasto leży na miejscu starożytnego miasta Alba Longa.
Myśle, że miejsce to znane jest najbardziej z tego, że od XVII wieku znajduje się letnia rezydencja papieży.

czwartek, 23 lutego 2012

15. Rosja: bajeczny nightview *tag*

Dziś, po niezbyt miłym dniu znalazłam w skrzynce kolejną pocztówkę. Fajnie, bo nie dostałam nic przez ostatnie dwa dni, a kartka chociaż przybyła "tylko" z Rosji bardzo mi się podoba. Uwielbiam nightview i zauważyłam, że jak kupuję sobie kartki za granicą, to zawsze wybieram widoki nocą. Ale czy one nie są przepiękne? Zawsze po stokroć oddają urok danego miejsca, zazwyczaj przecież widzianego jedunie w blasku słońca.
No i Kreml. Główny powód dla którego chciałabym odwiedzić Moskwę.


Kartka szła tylko 10 dni. Jak na Rosję to znakomity wynik!


Kreml Moskiewski - Московский Кремль jest to gród warowny położony na Wzgórzu Borowickim, wznoszącym się 40 metrów nad rzeką Moskwą. Jego położenie wyznaczył w XII wieku kniaź Jurij Dołgorukij. Ogólna powierzchnia Kremla wynosi 28 hektarów i składa się z kilkunastu obiektów o wielkim znaczeniu historycznym i kulturowym - tak więc jest co oglądać:)
Co ciekawe, zezwolenie na zwiedzanie obiektów wydano dopiero w 1955 roku i wtedy też wprowadzono zakaz mieszkania na terenie twierdzy.

poniedziałek, 20 lutego 2012

14. Hiszpania: smakowita paella *tag*

 Drugą niespodzianką jaka dziś zawitała do mojej skrzynki była karta z wiecznie słonecznej Hiszpanii!
Paella podróżowała tylko 6 dni:)
Ta pocztówka również nie miała za wiele tekstu, ale jest to w pełni usprawiedliwione. Po drugiej stronie kartki znajdował się przepis na przedstawione danie! Tekst po hiszpańsku, francusku i angielsku czyli we wszystkich pożądanych przeze mnie językach. Gdy spojrzałam na zdjęcie, dostałam strasznej ochoty na małże!
Coś czuję, że za jakiś czas skorzystam z załączonego przepisu:) Wam też nie będę żałować i dołączam zdjęcie:

Przepis na hiszpańską Paellę. Smacznego!:)
Dla nieobeznanych, czymże jest paella? To pochodząca z Walencji potrawa oparta przede wszystkim na ryżu z dodatkiem szafranu. Danie to jest podsmażane i gotowane na metalowej patelni z dwoma uchwytami.
Istnieje wiele odmian paelli. Składniki ze zdjęcia wskazują, że przedstawiona paella to paella marinera.

Nazwa potrawy pochodzi od łacińskiego słowa patella, oznaczającego metalowe naczynie, służące Rzymianom do ofiarowania darów bogom. Danie było początkowo spożywane przez robotników, którzy jadali gotowany ryż podczas przerwy w pracy.

czwartek, 16 lutego 2012

10. Tajwan: tajemniczy mundżak chiński *tag*

Postcrossing naprawdę mnie zaskakuje. Zaczęłam bawić się w tagi, bo nie mogłam znieść pustek w mojej skrzynce. A ostatnio codziennie znajduję w niej kartkę zaadresowaną do mnie :)
Dziś przywitał mnie tajemniczy zwierzak z Tajwanu.
Kartka przywędrowała z Tajwanu. Dostałam ją po 8 dniach od wysłania:)

Muszę przyznać, że nie wiedziałam co to za zwierzę. Wydawało mi się, że to dość ciekawy mix kapibary z sarną (:D) ale po sprawdzeniu angielskiego słowa "muntjac" wszystko się wyjaśniło. I cóż to do mnie przyszło? Mundżak chiński!

Mundżak chiński - jest to jeden z najmniejszych przedstawicieli rodziny jeleniowatych. Był to gatunek unikalny dla Tajwanu, jednak został też introdukowany na terenie Holandii i Anglii.
Podczas okresu godowego samce toczą walki wydając przy tym odgłosy podobne do szczekania i z tego powodu mundżaki nazywane też są szczekającymi jeleniami.

środa, 15 lutego 2012

9.Finlandia: Muminkowe marzenie *tag*

Nie sądziłam, że tak szybko się doczekam. Jestem ogromną fanką muminków i już jako 9 kartkę otrzymałam dziś muminkową pocztówkę z Finlandii. Strasznie się cieszę!

Finlandzkie muminki z tagów. Przybyły do mnie 2 dni po wysłaniu
Zapytałam na forum postcrossingu "Z czym kojarzy wam się Polska". Do odpowiedzi zgłosiła się dziewczyna z Finlandii. Dziś przeczytałam odpowiedź. Napisała mi, że była kiedyś w Polsce na Święta Bożego Narodzenia i najlepiej zapamiętała polskie jedzenie, które według niej jest przepyszne.
Wymieniła bigos, pierogi, barszcz i żurek. To nieco zaskakujące, ale też dość miłe, że komuś smakuje nasze 'dziwne' polskie jedzenie.

Był też muminkowy znaczek!
Mam nadzieję, że równie zachwyceni będą inni turyści odwiedzający nasz kraj. A ja jestem naprawdę zachwycona kartką:)

poniedziałek, 13 lutego 2012

6. Holandia: rekawiczek zbiór na cały rok. *tag*

Dziś przyszła pierwsza kartka z tagów, czy jak kto woli, z wymiany nieoficjalnej. Jest naprawdę urocza i w dodatku można ją połączyć z sytuacją Europy w ostatnich dniach. Co jest na kartce? Rękawiczki!
Pierwsza kartka z tagów. Szła tylko 4 dni!

Lia pisze, że w Holandii jest strasznie mroźno.
Od siebie mogę dodać tylko link do paru zdjęć zamarzniętego Amsterdamu, które znalazłam w otchłaniach internetu -> Klik :)
I to są uroki posiadania kanałów. Nie dość że malownicze, to zimą użyteczne:)